Decluttering w Katowicach – garderoba dziecka i szafka łazienkowa w jeden dzień
Mieszkanie w Katowicach, dwie przestrzenie, jeden dzień pracy. Garderoba dziecka, w której trudno było utrzymać porządek. Szafka łazienkowa, w której chemia, pranie i kosmetyki dzieliły jedną półkę, a zapasowe opakowania stały w drugim rzędzie, poza zasięgiem wzroku.
Poniżej pokazuję, co dokładnie zrobiłam, dlaczego właśnie tak i jak wygląda efekt.
Z czym przyszła do mnie Klientka
Zgłoszenie dotyczyło dwóch miejsc w domu, które – jak to ujęła Klientka – codziennie kradły kilka minut i mnóstwo nerwów.
Garderoba dziecka. To nie było pierwsze podejście Klientki do tego tematu – wcześniej sama podjęła próbę organizacji. Podzieliła szafę na kategorie i oznaczyła półki etykietami: Grubsze komplety, Komplety, Bluzy, T-Shirt, Długi rękaw, Spodnie. Ale organizacja przetrwała tylko dwa tygodnie. Dlaczego? Zabrakło widocznej granicy między kategoriami. Dodatkowym utrudnieniem był sposób układania ubrań – leżały w poziomych stosach, co było dużym utrudnieniem dla dziecka. Wystarczyło, że dziecko chciało wyjąć ulubioną bluzkę ze środka, a cały stos powyżej lądował na podłodze. Przy takim systemie utrzymanie porządku samodzielnie było praktycznie niemożliwe.
Szafka w łazience. Tutaj problem był inny: brak stref. Na jednej powierzchni stały obok siebie środki do mycia podłóg, kapsułki do zmywarki, proszek do prania, kosmetyki do włosów i preparaty pielęgnacyjne. Ściereczki z mikrofibry leżały luzem, wciśnięte między butelki. Duże opakowania zbiorcze blokowały całą półkę, a produkty postawione w drugim rzędzie były po prostu niewidoczne – i dlatego kupowane po raz drugi, choć zapas stał metr dalej.
Plan działania i zakres prac
Realizację podzieliłam na cztery etapy, identyczne dla obu pomieszczeń.
1. Opróżnienie i przegląd (decluttering). Zaczęłam od wyjęcia wszystkiego z półek i od razu podzieliłam na kategorie. Dzięki temu klientka mogła zobaczyć ile czego jest. Ubrania przeszłam z Klientką i dzieckiem: rozmiar, stan, czy w ogóle jest noszone. W łazience zweryfikowałam daty przydatności i sprawdzałam duplikaty. Rzeczy do oddania i do wyrzucenia rozdzieliłam od razu, żeby nie wróciły na półki „na chwilę”.
2. Kategoryzacja pod użytkownika, nie pod teorię. W garderobie kategorie zostały te, które Klientka wybrała wcześniej – były trafne. Zmieniłam natomiast sposób ich oznaczenia (o tym niżej). W łazience wyznaczyłam cztery strefy: środki czystości, pranie, codzienne kosmetyki, drobne akcesoria, plus najwyższa półka na zapasy używane najrzadziej.
3. Rozwiązania fizyczne. W garderobie postawiłam na filcowe pojemniki, w łazience na kosze i bambusowe organizery, a płyn do płukania i proszek przelałam do szklanych butelek z etykietami. Każda kategoria ma teraz swoje miejsce.
4. Etykietowanie i przekazanie systemu. Ten etap jest najważniejszy, a mimo to najczęściej pomijany. Bo samo poukładanie rzeczy to dopiero połowa pracy – dziecko musi wiedzieć, jak korzystać z nowego systemu i gdzie co odkładać.
Z Klientką omówiłam też zasadę utrzymania porządku, bo bez niej nawet najlepszy system rozjeżdża się po kilku tygodniach
Garderoba dziecka – przed i po


Co zmieniło się poza wyglądem:
- Piktogramy zamiast napisów. Dziecko nie musi czytać słowa „Długi rękaw” – widzi rysunek koszulki z długim rękawem. Etykieta obrazkowa działa u dziecka natychmiast i nie wymaga niczyjej pomocy.
- Składanie pionowe (metoda pliku). Ten etap jest najważniejszy, a mimo to najczęściej pomijany. Bo samo poukładanie rzeczy to dopiero połowa pracy – dziecko musi wiedzieć, jak korzystać z nowego systemu i gdzie co odkładać.
- Z Klientką omówiłam też zasadę utrzymania porządku, bo bez niej nawet najlepszy system rozjeżdża się po kilku tygodniach
- Zostawiona wolna półka. Świadomie – dziecko rośnie, a system, który jest wypełniony w 100%, przestaje działać przy pierwszych nowych zakupach.
Szafka w łazience – przed i po


Co zmieniło się poza wyglądem:
- Jeden rząd w głąb. Wystarczy otworzyć drzwi, żeby zobaczyć wszystko na raz – nic nie chowa się za niczym. To koniec z kupowaniem trzeciego środka do łazienki, bo drugi stał sobie schowany z tyłu.
- Strefy oznaczone na krawędziach półek. Środki czystości, Pranie – etykieta na półce mówi, gdzie produkt wraca po użyciu.
- Ściereczki i gąbki w koszach. Wcześniej leżały luzem między butelkami. Teraz mają własne, oznaczone miejsce i można je wyjąć jednym ruchem.
- Przelanie środków do prania do szklanych pojemników. Proszek i płyn do płukania przelane do butelek z etykietami – zajmują mniej miejsca niż zbiorcze opakowania, a przy okazji szafka wygląda estetycznie.
- Bambusowe organizery na drobne kosmetyki. Kosmetyki i Drobne – to kategorie, które wcześniej były rozrzucone po całej szafce, a teraz mają swoje wyznaczone miejsce.
Co wykorzystałam do realizacji
- Filcowe pojemniki – garderoba dziecka, jako granice kategorii
- Kosze z tworzywa – gąbki i ściereczki w łazience
- Bambusowe organizery – kosmetyki i drobne akcesoria
- Szklane butelki z korkiem – przelane środki do prania
- Etykiety – tekstowe na krawędziach półek, obrazkowe w garderobie dziecka
- Ściereczki z mikrofibry Raypath – używam ich do czyszczenia półek i frontów przed ułożeniem rzeczy. Suche zbierają pył bez smug, na mokro radzą sobie z tłustym osadem w szafce łazienkowej bez dodatku chemii. Po realizacji zostają u Klienta w koszu „Ściereczki” jako część systemu, a nie kolejny produkt do przechowania.
💡 Wskazówka: jeśli planujesz porządki samodzielnie, kolejność ma znaczenie. Najpierw wyjmij i przejrzyj, potem umyj, a pojemniki kupuj na końcu – dopiero wtedy wiesz, ile czego naprawdę zostało i jakie wymiary mają puste półki.
Czas realizacji
| Zakres | garderoba dziecka + szafka łazienkowa |
| Czas pracy na miejscu | 8h – jeden dzień |
| Przygotowanie i zakup rozwiązań | 4h |
| Liczba osób | 1 organizatorka |
Jeden dzień to realny czas dla dwóch przestrzeni tej wielkości, pod warunkiem że Klient jest dostępny do decyzji „zostaje / oddaję”. Sam etap przeglądu rzeczy to zwykle połowa całej pracy.
Miejsce realizacji
Realizacja odbyła się w mieszkaniu w Katowicach. Usługi declutteringu i organizacji przestrzeni świadczę na terenie Katowic i całej aglomeracji górnośląskiej – dojazd do Katowic z siedziby w Bytomiu zajmuje około 30 minut, więc realizacja jednodniowa jest tu w pełni wykonalna bez dodatkowych kosztów dojazdu.
Opinia Klientki
Szukałam kogoś, kto pomoże mi ogarnąć chaos w szafie syna i szafce łazienkowej – dwa miejsca, przez które codziennie traciłam nerwy. Sama próbowałam już wcześniej, ale nic się nie utrzymywało dłużej niż parę tygodni.
Efekt przeszedł moje oczekiwania. Córka (5 lat) sama odkłada teraz ubrania na miejsce – nawet nie musiałam jej tego uczyć, po prostu widzi obrazki na pojemnikach i wie, co gdzie wraca. W łazience w końcu widzę wszystko, co mam, więc przestałam kupować po raz trzeci to samo. Naprawdę polecam – to nie jest tylko „ładniej poukładane”, tylko system, który faktycznie działa na co dzień.
— Magdalena, Katowice
Chcesz podobny efekt u siebie?
Pracuję w Katowicach i całej aglomeracji. Zaczynamy od bezpłatnej rozmowy – opowiadasz, co Ci przeszkadza,
a ja mówię, ile czasu to realnie zajmie i czego będziemy potrzebować.