Decluttering w Częstochowie: 15 worków ubrań do oddania z jednej szafy

Sypialnia na poddaszu w Częstochowie. Zabudowa w skosie, cztery moduły, komoda z szufladami. Miejsca było sporo, ale przestrzeń była trudna do wygodnego użytkowania.

Sytuacja wyjściowa

Zgłoszenie dotyczyło szafy w sypialni. Półki były wypełnione do samej góry. Ubrania leżały w poziomych stertach, częściowo poskładane, częściowo wrzucone. Przy takim ułożeniu wyjęcie jednej rzeczy z dołu destabilizowało całą stertę, więc w praktyce sięga się po to, co leży na wierzchu.

W szufladach było gorzej. Skarpety, bielizna i rzeczy sportowe leżały wymieszane, a między nimi znalazłam kilka par nowych skarpet, nadal w fabrycznych opakowaniach, z metkami. W porannym pośpiechu nie dało się znaleźć czystej pary. To częsty problem i dobry przykład tego, jak brak widoczności zawartości utrudnia korzystanie z szafy.

Jeden moduł w skosie był zajęty przez pościel, ręczniki, firany i buty naraz. Buty leżały luzem na dole, na tej samej półce co tekstylia.

Skos poddasza dodatkowo utrudniał sprawę. Górne partie szafy są płytsze i trudniej dostępne, więc rzeczy przechowywane pod skosem znikały z pola widzenia na całe sezony.

Co zrobiłam

Wyjęłam wszystko. Przy szafie tej wielkości to zajmuje sporo czasu. Dopiero po opróżnieniu szafy można ocenić, ile rzeczy faktycznie się w niej znajduje. Rzeczy rozłożyłam kategoriami na łóżku i podłodze.

Potem przegląd, sztuka po sztuce, razem z Klientką. Czy pasuje, czy jest noszone, czy nie ma dziury albo wyblakłego koloru. Ubrania „na kiedyś” oraz te, których od kilku lat nikt nie nosi, są zwykle najtrudniejszą częścią procesu. Tych decyzji nie można podjąć za Klientkę – to ona ostatecznie decyduje, co zostaje.

Rzeczy do oddania pakowałyśmy od razu w worki i wynosiłyśmy z pokoju. To ważne, żeby nie stały pod ścianą do wieczora, bo wtedy część rzeczy często wraca do szafy.

Na koniec ułożenie, przegrody do szuflad i etykiety.

Ile ubrań trafiło do oddania

Worki z ubraniami do oddania po declutteringu szafy w Częstochowie

15 worków. Zdjęcie robiłyśmy pod koniec dnia, kiedy wszystko było już spakowane.

W szafie znajdowało się mniej więcej dwa razy więcej ubrań, niż można wygodnie przechowywać przy codziennym użytkowaniu. Można je złożyć idealnie i po tygodniu wróci ten sam stan, bo nie ma zapasu miejsca, który pozwala rzeczy odłożyć bez wciskania. Część rzeczy trafiła do recyklingu tekstyliów.

Półki: przed i po

Rzeczy stoją teraz w dwóch kolumnach zamiast jednej wysokiej sterty. Niższe stosy są stabilniejsze i łatwiej utrzymać je w porządku. Między kolumnami jest przerwa, którą widać z daleka. Po wyjęciu bluzki nie trzeba niczego poprawiać.

Na dolnej półce zostało wolne miejsce. To nie jest niedopatrzenie. Szafa wypełniona w stu procentach szybko przestaje być funkcjonalna. Klientka nie przestanie kupować ubrań tylko dlatego, że ktoś jej poukładał szafę.

Żółte karteczki na zdjęciu to etap roboczy. Zanim nakleję właściwe etykiety, ustalam podział na karteczkach i zostawiam go na kilka dni. Zdarza się, że po dwóch dniach użytkowania okazuje się, że jakaś kategoria jest w złym miejscu. Wtedy przekładam karteczkę, zamiast od razu zmieniać właściwe etykiety.

Szafa w skosie: przed i po

Ten moduł dostał ubrania jednej osoby, ułożone kategoriami, po dwa stosy na półkę.

Na krawędziach półek są etykiety: „T-shirt”, „Bluzki polo”. Etykieta znajduje się na półce, a nie na konkretnym stosie, więc kategoria ma swoje miejsce także wtedy, gdy akurat wszystko jest w praniu.

Górna półka pod skosem została na swetry i rzeczy noszone rzadziej. Jest najgłębiej i najtrudniej dostępna, dlatego nie warto przechowywać tam ubrań używanych na co dzień.

Pościel, ręczniki i firany

Ten moduł wcześniej pełnił funkcję miejsca na wszystko, co nie miało przypisanego miejsca: pościel, ręczniki, firany i buty na jednej powierzchni.

Firany trafiły do podpisanego pudełka. To rzecz używana raz albo dwa razy w roku, więc nie musi być pod ręką, ale musi być łatwa do znalezienia bez przeszukiwania trzech półek.

Buty wyszły z szafy z tekstyliami. Nie powinny stać na tej samej półce co czysta pościel, niezależnie od tego, jak są czyste.

Zostało tu dużo wolnego miejsca i tak ma być. To jest teraz zapas Klientki na pościel z następnego sezonu i na rzeczy, które się pojawią w przyszłości.

Szuflady: składanie pionowe

W szufladach zmieniło się przede wszystkim ułożenie. Rzeczy stoją pionowo, jedna obok drugiej, oparte o drewniane przegrody.

Zysk jest taki, że widać całą zawartość szuflady po jednym otwarciu. Wybiera się wzrokiem, a nie przez przekładanie. Wyjęcie koszulki ze środka nie narusza ułożenia pozostałych. Dzięki temu układ pozostaje stabilny także podczas codziennego użytkowania.

Przegrody są potrzebne, bo bez nich pionowe stosy przewracają się na siebie po kilku dniach. Nie są dużym wydatkiem, a pomagają utrzymać pionowe ułożenie ubrań podczas codziennego korzystania z szuflady.

Czego użyłam

  • Drewniane przegrody do szuflad, które utrzymują pionowe stosy
  • Pudełko na tekstylia sezonowe, w którym są teraz firany
  • Etykiety Przestrzeń Od Nowa na krawędziach półek
  • Karteczki samoprzylepne jako etap roboczy przed właściwymi etykietami
  • Worki na rzeczy do oddania, wynoszone z pokoju na bieżąco
  • Ściereczki z mikrofibry Raypath. Przecieram nimi półki i wnętrze szuflad, zanim cokolwiek wróci na miejsce. Szafa po latach użytkowania ma na półkach warstwę pyłu z tkanin, która staje się widoczna dopiero podczas czyszczenia.

Nie kupowałam tu żadnych nowych pojemników poza jednym pudełkiem i przegrodami. Przy szafie z ubraniami dorosłych zwykle nie trzeba, ponieważ w tym przypadku problemem była przede wszystkim liczba rzeczy, a nie brak akcesoriów.

Czas realizacji

Zakresszafa w sypialni, cztery moduły w zabudowie skośnej plus szuflady komody
Czas na miejscu16 godzin
Przygotowanie i zakupy2 godziny
Osoby1 organizatorka

Największą część dnia zajmuje przegląd, nie układanie. Przy takiej ilości ubrań to zwykle dwie trzecie całego czasu.

Miejsce realizacji

Realizacja w domu w Częstochowie. Decluttering i organizację przestrzeni prowadzę w Częstochowie i okolicy oraz na terenie aglomeracji górnośląskiej. Dojazd z Bytomia do Częstochowy zajmuje mi około godziny, więc przy realizacji jednodniowej umawiamy się na wcześniejszą godzinę rozpoczęcia.

Pozostałe miasta: Katowice, Gliwice, Bytom, Zabrze, Sosnowiec, Chorzów, Tarnowskie Góry, Piekary Śląskie.

Opinia Klientki

Niczego nie potrafiłam odnaleźć w szafie. Byłam sceptycznie nastawiona do organizacji przestrzeni w szafie, bo nie wierzyłam, że mam nadmiar niepotrzebnych ubrań. Byłam w szoku, gdy zobaczyłam wszystkie te worki ze zbędnymi rzeczami. Teraz staram się na bieżąco sortować ubrania i za każdym razem układać wedle przygotowanego przez Panią Ewelinę systemu. W mojej szafie nareszcie panuje porządek!

— Bożena, Częstochowa

Przewijanie do góry